Alkohol - ile to kalorii?

Alkohol, kalorie, dieta.

Alkohol towarzyszy nam od wieków. Wyskokowe trunki zwykle spożywamy okazjonalnie, w celach towarzyskich, nie zastanawiając się nad ich kalorycznością. Tym razem zamiast pisać o ich wpływie na organizm, przyjrzyjmy się temu, jak wyglądają w liczbach!

Kaloria

Słowem wstępu warto wyjaśnić pojęcie kalorii. Każdy zapewne wie, że jest to jednostka energii, ale co oznacza pojęcie 1 kalorii? Otóż jest to ilość energii niezbędna do ogrzania 1 g wody o 1 stopień Celsjusza. Warto podkreślić, że to co potocznie nazywamy kalorią, w żywieniu jest kilokalorią, czyli jednostką tysiąc razy większą. Inni słowy, wartość energetyczna produktów podawana jest w kcal (kilokaloriach), a nie cal (kaloriach). Ale dość tej teorii, zobaczmy jak wygląda to w przypadku alkoholu.

Wartość energetyczna popularnych trunków:

  • Wódka czysta 50 ml - 112 kcal
  • Wódka słodka 50 ml - 130 kcal
  • Whisky 30 ml - 65 kcal
  • Białe wytrawne wino 120 ml - 80 kcal
  • Białe półwytrawne wino 120 ml - 90 kcal
  • Białe słodkie wino 120 ml - 110 kcal
  • Czerwone wytrawne wino 120 ml - 80 kcal
  • Czerwone półsłodkie wino 120 ml - 92 kcal
  • Czerwone słodkie wino 120 ml - 115 kcal 
  • Adwokat 30 ml - 75 kcal 
  • Piwo ciemne pełne 0,33 l - 250 kcal
  • Piwo jasne pełne 0,33 l - 230 kcal

Tyle każdy jest w stanie znaleźć w tabelach kalorii, warto jednak wyjaśnić skąd biorą się owe wartości, tak by w razie potrzeby oszacować ile kalorii znajduje się w ulubionym trunku. Po pierwsze musimy znać zawartość alkoholu i taką informację zawsze znajdziemy na butelce czy puszcze. Po drugie musimy pamiętać, że 1 ml alkoholu nie waży 1 g, tak jak w przypadku wody. Musimy więc znać gęstość etanolu, która wynosi 789 kg/m3 - pozwoli nam to ocenić ile gramów etanolu zawiera kieliszek, lampka czy szklanka. Dalej pozostaje nam pomnożyć to przez wartość energetyczną jednego grama etanolu, która wynosi 7 kcal. Brzmi dość skomplikowanie, zobaczmy więc jak to wygląda na przykładzie.

Załóżmy, że mówimy o wódce 40 % bez dodatków. Niech będzie to jeden kieliszek - 50 ml.

Więc 50 ml naszego trunku, zawiera 20 ml czystego alkoholu (40%). Jednak nie oznacza to 20 g, ponieważ jak wspomniałem gęstość etanolu wynosi 789 kg/m3.

20 ml x 0,789 = 16 g

Oznacza to, że w 50 ml kieliszku napełnionym wódką znajdziemy 16 g etanolu.

Teraz sprawa jest już prosta - 16 g mnożymy przez wartość energetyczną 1 g etanolu, która jak wspomniałem, wynosi 7 kcal.

16 x 7 = 112 kcal

Podpowiem tylko, że 115 kcal to ilość energii, którą spalamy podczas 10 - 15 minutowej sesji biegania. Oznacza to, że z punku wiedzenia kaloryczności jeden kieliszek wódki to czasem blisko kwadrans dość intensywnej aktywności.

20% mniej

Wiemy już ile kalorii mają popularne trunki, wiemy też jak to obliczyć. Warto jednak podkreślić, że kaloryczność „na papierze” to jedno, a to ile organizm z tego przyswaja, to nieco inna bajka. Istnieje bowiem tak zwany efekt termiczny pożywienia, co w dużym uproszczeniu oznacza, że z każdego makroskładnika nasz organizm pozyskuje w istocie nieco mniej kalorii niż wynosi jego faktyczna wartość energetyczna. W przypadku alkoholu efekt termiczny pożywienia wynosi 20%, co oznacza, że jeśli z czystego alkoholu dostarczymy 100 kcal, nasz organizm będzie w stanie pozyskać jedynie 80 kcal.

Nie tylko etanol!

Warto pamiętać, że w wyskokowych trunkach czasem pojawiają się dodatki, a to może znacznie podnosić kaloryczność naszych drinków. Tu niestety nie ma uniwersalnego wzoru, który pozwoli nam oszacować kaloryczność. Należy więc sięgnąć do stosownych tabeli kalorycznych. Co więcej kalorie, które nie pochodzą z etanolu należy liczyć nieco inaczej, a powyższe 20% nie ma już zastosowania.

Na koniec, jako ciekawostkę, można dodać, że zawartość etanolu nie jest jedynym czynnikiem, który wpływa na nasze samopoczucie, innymi słowy - na syndrom dnia następnego, popularnie nazywanego kacem, ma wpływ również zawartość garbników czy niewielkich domieszek metanolu, co w praktyce może oznaczać, że wino może „działać mocniej” na nasz organizm niż np. czysta wódka.

Jacek Bilczyński
Wiecej moich artykułów