Piekielnie pikantna kapsaicyna

Większość osób kojarzy kapsaicynę z papryczką chilli i ostrym smakiem.

Istotnie, ten związek nadaje pikanterii, ale na tym jego właściwości się nie kończą. Gdzie możemy ją znaleźć, jak działa i jakie ma zastosowanie? Zapraszam do lektury.

Kapsaicyna

Kapsaicyna to alkaloid występujący w owocach papryki. Zazwyczaj stanowi do 1% całkowitej jego masy. Im wyższa zawartość kapsaicyny, tym bardziej pikantna papryka. Istnieje nawet specjalna skala SHU (ang. Scoville Hotness Unit), która określa jak pikantna jest papryka. Pod tym względem króluje odmiana Dragon's Breath, która jest blisko 60 razy bardziej pikantna niż klasyczne chili. Jako ciekawostkę można dodać, że czysta kapsaicyna jest tak „ostra”, że ustępuje jedynie związkom występującym w trujących roślinach.

Jak działa?

Po spożyciu pikantnej papryczki pojawia się uczucie gorąca, nawet jeśli sama papryczka podawana jest „na zimno”. Jest to zasługą kapsaicyny, która, mówiąc w dużym uproszczeniu, wpływa na neurony odpowiedzialne za uczucie ciepła i…bólu. Stąd, niezależnie od temperatury potrawy, kapsaicyna będzie powodowała uczucie ciepła.

Właściwości

Z całą pewnością możemy powiedzieć, że kapsaicyna jest antyoksydantem, co oznacza, że pomaga wymiatać wolne rodniki. Nieustannie trwają prace badawcze nad możliwością zastosowania tej substancji w terapii nowotworowej, szczególnie obiecujące są zwłaszcza te dotyczące białaczki, glejaka i raka prostaty. Z drugiej strony mamy jednak doniesienia mówiące, że kapsaicyna może sprzyjać powstawaniu raka skóry (co ciekawe, powiązane jest to z mechanizmem ciepła i pieczenia, który wcześniej omówiłem). Warto jednak podkreślić, że nie mamy tu jednoznacznej odpowiedzi. Wnioski te dotyczą dużych dawek, których raczej nie jesteśmy w stanie przyswoić w wyniku spożywania papryki.

Bardzo wiele mówi się o odchudzających właściwościach kapsaicyny. Niestety muszę Was rozczarować - związek ten nie przyśpiesza metabolizmu tak bardzo, jak wielu może się wydawać. Nie spala także tkanki tłuszczowej, tak jak wielu mogłoby oczekiwać. Okazuje się jednak, że osoby, w których diecie pojawia się kapsaicyna mogą spożywać mniej kalorii, co w konsekwencji może przyczyniać się do utraty masy ciała. Podkreślam jednak, że chodzi tu raczej o apetyt, a nie cudowne właściwości spalania tkanki tłuszczowej czy przyśpieszania metabolizmu.

Na koniec warto dodać, że kapsaicyna jest składnikiem wielu maści rozgrzewających/przeciwbólowych i, w łagodnych przypadkach, całkiem dobrze spisuje się w tej roli.

Kiedy przesadzisz

Czasem zdarza nam się przesadzić z pikantną substancją. Warto pamiętać, że kiedy nagryziemy kawałek ostrej papryki, szklanka wody nie pomoże. Właściwie może ona przyczynieść więcej złego niż dobrego, gdyż związek ten jest nierozpuszczalny w wodzie. Świetnie natomiast sprawdzi się detergent lub tłuszcz. I o ile umycie rąk mydłem może pomóc, to jednak do picia lepiej wybrać przyjazne tłuste mleko, a nawet odrobinę oliwy z oliwek.