Zdrowe odżywanie w podróży

Co ze sobą zabrać?

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu spotkał się z sytuacją, w której zmuszony był do spożywania posiłków w podróży. Służbowe obowiązki, a nawet rodzinny wypad może całkowicie pogrążyć naszą dietę. Tak oczywiście być nie musi, oto kilka porad i drobnych wskazówek, które pozwolą korzystać z dobrodziejstw zdrowego stylu życia również w podróży.

Przygotowanie posiłków dzień wcześniej, bez wątpienia, jest najlepszą opcją, która daje pełną kontrolę nad jadłospisem. Wystarczy nabyć plastikowe pojemniki (koniecznie BPA free) i poświęcić kilkanaście minut wieczorem poprzedniego dnia na gotowanie. Oczywiście to rozwiązanie nie jest bez skazy. Umożliwia przygotowanie jedzenia na maksymalnie 1-2 dni, a czasem wyciąganie pojemników z jedzeniem może być źle widziane w towarzystwie.

Jeśli zdecydujesz się na taką metodę, to polecam skorzystać z przepisów all-in-one, które w bardzo praktyczny sposób pozwolą spożyć pełnowartościowy posiłek. Przykładem mogą być kotlety na bazie zmielonego mięsa drobiowego i/lub wołowego, jaj, oliwy z oliwek, przypraw, koperku, cebuli, suszonych pomidorów i ugotowanej kaszy jaglanej. W praktyce, oznacza to, że kotlecik (lub kilka) sam w sobie stanowi pełnowartościowy posiłek, przynajmniej na polu makroskładników.

Wypróbuj przepis na FIT OBIAD: kotleciki drobiowo-wieprzowe

Do wyjazdowego zestawu warto zapakować orzechy - szczególnie nerkowce, laskowe, pistacje czy makadamia. Tego rodzaju produkty wytrzymają znacznie dłużej, nawet w niezbyt korzystnych warunkach (choć wciąż dobrze chronić je np. przed działaniem promieni słonecznych), a są znakomitym źródłem wysokoenergetycznego tłuszczu i całkiem niezłych protein. Innymi słowy, znakomita przekąska lub dodatek do posiłku.

Jako smaczna opcja może również sprawdzić się batonik typu raw, np. na bazie daktyli. To solidna porcja energii i zdrowy produkt. Jednak jeśli zaczniesz go nadużywać może poskutkować to przyrostem masy ciała.

Sklepy i lokale gastronomiczne

O ile zapakowanie jedzenia na 1 czy 2 dni nie stanowi problemu, o tyle dłuższy wyjazd zawsze będzie wiązał się z koniecznością zakupów. Wprawdzie sklepy wszędzie są podobne, nie zawsze jednak mamy dostęp do kuchni. Może się okazać, że obróbka termiczna nie jest możliwa, a to znacznie ogranicza pole manewru. Na szczęście z takiej sytuacji również można znaleźć wyjście. W wielu sklepach spożywczych znajdziemy fit kateringi występujące w przeróżnych odmianach. W jednym tekście trudno zrobić ich wyczerpujący przegląd, dlatego ogólnie podpowiem na jaką żywność warto zwrócić uwagę.

Po pierwsze szukamy dobrego źródła protein - tu najłatwiej będzie postawić na dobre jakościowo kabanosy (lub inne wędliny). Bardzo często nie kojarzą nam się one ze zdrową żywnością, co jest błędem. Jeśli wybierzemy te bez dodatków substancji konserwujących, na bazie mięsa i przypraw, z powodzeniem można wpisać je w element zbilansowanej diety.

Dobrą opcją może okazać się również żytni chleb na naturalnym zakwasie albo chleb gryczany - dostaniesz je w każdej piekarni.

Owoce i warzywa również możesz kupować na bieżąco. A jeśli najdzie Cię ochota na bardziej „domowy” posiłek proponuję wycieczkę do lokalu gastronomicznego - część z nich ma charakter barów typu bistro (najlepiej szukać w dużych marketach) - możemy tam samodzielnie nałożyć wybrane składniki w preferowanej ilości - od ryżu, przez ziemniaki, kasze, mięso, ryby, na warzywach i prostych sałatkach kończąc. W takim lokalu można również kupić jedzenie na wynos, a czasem nawet poprosić o hermetyczne zapakowanie.

Jeśli w pobliżu trudno o bar bistro możesz skorzystać z oferty bardziej tradycyjnych restauracji czy knajp i zwyczajnie poprosić np. o kawałek grillowanego mięsa z podwójną porcją warzyw oraz ewentualnie z dodatkiem ryżu/kaszy czy ziemniaków.