Kompot wigilijny z suszu - właściwości i wartość odżywcza

Dlaczego warto pić kompot w Wigilię?

Czerwony barszcz z uszkami, zupa grzybowa, smażony karp, kluski z makiem… Świąteczny stół aż ugina się od pysznych potraw, charakterystycznych dla jedynej w swoim rodzaju wigilijnej kolacji. Nie może na nim zabraknąć kompotu z suszu. I choć ma wielu przeciwników, to jego wartość dla naszego zdrowia jest niepodważalna.

Jak przetrawić dwanaście potraw?

Piękno tkwi w prostocie – dlatego skład tego napoju jest bardzo prosty. Zawsze bazuje na trzech suszonych owocach: gruszce, jabłku i śliwce. Przyprawiany jest oczywiście wedle uznania. Bardzo częstym dodatkiem są goździki, charakterystyczny gorzkawy posmak dobrze kontruje miód, a imbir ciekawie zaostrza.

Jakie są skutki spożycia takiej kombinacji? Najważniejszy z nich jest szczególnie ważny właśnie w okresie Bożego Narodzenia. Kompot z suszu to ważne wsparcie dla naszych jelit - przyśpiesza ich perystaltykę jelit. Poprawa trawienia wynika z obecności w kompocie bardzo dużych ilości kwasów owocowych, które sprzyjają tworzeniu w układzie pokarmowym dobrych bakterii. Ogromne bogactwo błonnika w kompocie wigilijnym zapewnia regularność wypróżnień oraz zapobiega zaparciom, których ryzyko pojawienia się wzrasta po przejedzeniu. Suszone śliwki zawierają aż siedem razy więcej błonnika niż świeże, a suszone jabłka mają rewelacyjny wpływ na trawienie poprzez łagodzenie podrażnień żołądka i wymiatanie z jelit niestrawionych resztek pokarmu. Kompot z suszonych owoców bardzo dobrze również gasi pragnienie, co, zwłaszcza wobec ogromnych ilości jedzenia trafiających do naszych żołądków podczas wigilijnej kolacji, może okazać się zbawienne.

Suszone witaminy  

Najlepiej jest przygotować susz na własną rękę. Dzięki temu zyskamy pewność, że w jego składzie nie będzie szkodliwych związków chemicznych. Popularną praktyką producentów jest trzymanie owoców w dwutlenku siarki. Z tego względu przed przygotowaniem kompotu najbezpieczniej jest składniki sparzyć albo namoczyć. Czy ta cecha czyni wigilijny napój niezdrowym? Absolutnie nie, stanowi on istne bogactwo witamin, takich jak: A, C, E, K, a także witamin z grupy B. Niestety proces suszenia obniża nieznacznie zawartość składników odżywczych w produktach.

Liczne są również zawarte w kompocie składniki mineralne. Jest on źródłem potasu, dotleniającego mózg, wspomagającego procesy myślowe i koncentrację. Magnez, który również dostarczymy sięgając po owocowy kompot, chroni układ nerwowy i wzmacnia serce. Ponadto susz zawiera także żelazo i miedź. Jednak jest on stosunkowo wysokokaloryczny. Jedna szklanka napoju to 200 kcal, ale przecież pijemy go w święta, a wtedy kalorii nie liczymy.  Poza tym większość z nich pochodzi z cukrów zawartych w owocach, więc nie ma potrzeby dosładzania go. Dużo kalorii to przede wszystkim zasługa śliwek - w 100 g znajduje się 300 kalorii. Mimo tego trio jabłko - śliwka - gruszka ma zbawienny wpływ na perystaltykę jelit, a tym samym jest wspaniałą bronią przeciw uczuciu ciężkości.

Jeśli nie przekonuje Was dietetyczna merytoryka, to pamiętajcie, że na przepełnionym symboliką stole wigilijnym również kompot ma swoje znaczenie. Gruszki mają zapewnić pieniądze, jabłka zdrowie, natomiast śliwki długowieczność. I o ile wpływ gruszek na bogactwo ciężko zbadać, tak kompot z suszu naprawdę jest w stanie zapewnić nam zdrowie i długowieczność, więc nie wahajmy się przed sięgnięciem po niego pomiędzy rolmopsem a piernikiem.